Get Adobe Flash player
Reklama

Dwa deko bycia eko

Wiosna sprzyja porządkom. Po zimie chętniej niż zwykle pozbywamy się zużytych i niepotrzebnych rzeczy, odświeżamy mieszkania, zmieniamy dietę i zaczynamy ćwiczyć, by do lata zrzucić zbędne kilogramy. A może tak zmienić nie tylko nawyki żywieniowe, ale i stać się bardziej ekologicznym?

Zrobić coś nie tylko dla siebie, ale i dla środowiska. Kiedy pytam kogoś czy jest eko, najczęściej słyszę: „Segreguję śmieci”. Brawo! To pierwszy krok, ale czy wystarczający? Segregacja śmieci jest bardzo ważna, od czegoś trzeba zacząć. Tym bardziej, że śmieci corocznie przybywa, a według GUS w 2016 roku na jednego mieszkańca Polski przypadało średnio 303 kg zebranych odpadów komunalnych, czyli o 20 kg więcej niż rok wcześniej.

W Pezinku oprócz standardowych pojemników na szkło, plastik, papier i odzież pojawiły się ostatnio specjalne kontenery na bioodpady oraz zużyty olej. Są też pojemniki na zużyte baterie, żarówki i lekarstwa. Kiedy ostatnim razem przechodziłam koło śmietnika, stały tam pralki, opony samochodowe i dwa rozbite telewizory. Widać trudno było właścicielowi zawieźć je do punktu, w którym bezpłatnie przyjmowany jest zepsuty sprzęt AGD. Wiele osób poprzestaje tylko na segregacji śmieci, a co z wszędobylskim plastikiem?

W Polsce i na Słowacji reklamówki są płatne, a na światowym forum ekonomicznym w Davos, które skupia polityków, prezesów najbogatszych firm, ekonomistów oraz dziennikarzy, wyraźnie ostrzega się,  iż do 2050 r. w oceanach, które oblewają Ziemię, więcej będzie plastiku niż ryb. Mimo to stale chętnie zaopatrujemy się w reklamówki. Pamiętam, jak moja babcia chodziła na zakupy z wiklinowym koszem.

Może warto wrócić do tradycji, a także materiałowych toreb i torebek wielokrotnego użytku w różnych ciekawych wzorach i kolorach. Kupując rzeczy w sklepach, zwracajmy uwagę, czy ich opakowania zostały wykonane z materiałów biodegradowalnych. Można je rozpoznać po charakterystycznym logo. Inne zdawałoby się oczywiste nawyki bycia eko to używanie żarówek energooszczędnych, odłączanie od prądu nieużywanych sprzętów, gaszenie światła i zakręcanie kranu.

Można też rachunki płacić przez Internet, a zamiast drukowanych gazet i czasopism korzystać z ich wersji online. A skoro już nie chcemy zamienić auta na rower lub komunikację miejską, to stosujmy eko-jazdę (z ang. eco-driving), czyli ekonomiczny i ekologiczny sposób prowadzenia pojazdu. Warto także kawę zamawiać do własnego kubka termicznego, a papierowe ręczniki kuchenne zastąpić ściereczkami z bawełny lub mikrofibry.

Życie ekologiczne to również kupowanie produktów dobrej jakości, zarówno sprzętu, kosmetyków, jak i środków chemicznych oraz niemarnowanie żywności. Często słyszę: „Ochrona środowiska? Mnie to nie dotyczy. Niech przejmują się przedsiębiorcy i właściciele fabryk – najwięksi truciciele planety”. Tak naprawdę jednak każdy z nas jest odpowiedzialny za środowisko, w którym żyje i w którym dorastać będą nasze dzieci i wnuki. Kładźmy nacisk na edukację właśnie tych najmłodszych i dawajmy dobry przykład nie tylko swoim dzieciom, ale rodzinie, znajomym i sąsiadom.

Bycie eko to życie w równowadze z naturą i ochrona środowiska, która nie jest wcale trudna. Zmieniając choć trochę nasze nawyki możemy zrobić dla natury i naszej planety więcej, niż nam się wydaje. Wystarczy tylko chcieć i mieć o tym pojęcie, najlepiej ZIELONE.


Magdalena Zawistowska-Olszewska


Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież